Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 08 2012

paulinablanka
6695 d2ed 500
Reposted fromnierobimi nierobimi

March 02 2012

paulinablanka
"- Puchatku ? A co jeżeli kiedyś przyjdzie takie jutro, kiedy będziemy osobno ?
- Osobność jest bardzo miła... kiedy jesteśmy razem !
- No tak, tak... Ale gdybyśmy nie byli razem?Gdybym ja był gdzieś indziej.
- Nie mógłbyś być gdzieś indziej, bo co ja bym bez Ciebie zrobił? Kogo bym wołał w te dni, kiedy nie jestem bardzo silny? Kogo bym się radził, gdybym nie wiedział co mam zrobić?
- Misiu... My...
- My? Nas by wtedy nie było, Krzysiu.
- Och, Puchatku... Jeżeli przyjdzie takie jutro, że nie będziemy razem, musisz o czymś pamiętać...
- Dobrze. A o czym muszę pamiętać ?
- Że jesteś odważny... I że jesteś silny... I bardzo mądry! Ale najważniejsze jest to, że nawet jeśli bylibyśmy osobno... To ja i tak będę z Tobą. Zawsze będę z Tobą."

March 01 2012

paulinablanka

Spotkanie kogoś, kogo pokocha się z wzajemnością, jest wspaniałym uczuciem. Ale spotkanie bratniej duszy jest uczuciem chyba jeszcze wspanialszym. Bratnia dusza to ktoś, kto rozumie cię lepiej niż ktokolwiek inny, kocha cię bardziej niż ktokolwiek inny, będzie przy tobie zawsze, bez względu na wszystko. Podobno nic nie trwa wiecznie, ale ja mocno wierzę w to, że czasami miłość trwa nawet wtedy, kiedy ukochana osoba odejdzie.

— Cecelia Ahern , P.S. Kocham Cię
Reposted fromohshit ohshit viajeannes jeannes

February 26 2012

paulinablanka
Nieobecność nie jest tylko brakiem obecności, Nadzieja. Ona jest realna, jest jak nowa jakość, niewidoczny przedtem ślad. ” — Jakub Żulczyk

February 22 2012

paulinablanka
5518 7b17 500
Reposted fromnierobimi nierobimi

February 21 2012

paulinablanka
0366 fc7b 500
Reposted fromnierobimi nierobimi

February 20 2012

paulinablanka
1370 dec0
Reposted fromomgi-its-annu omgi-its-annu vianovocaine novocaine

February 16 2012

paulinablanka
9256 0c51
Reposted frompraktica praktica viajeannes jeannes

February 15 2012

paulinablanka

Był na tyle młody i niedorozwinięty, aby bez skrępowania opowiadać o swoich artystycznych marzeniach leżącej przy nim kobiecie, której dziesięć miesięcy temu wepchnął w brzuch dziecko argumentem, że w gumie to jak przez szybę, a następnie, na bliżej nieokreślony czas dalszego życia, przykuł ją do własnej nieumiejętności poradzenia sobie z tym faktem.

Instytut - Żulczyk

February 14 2012

paulinablanka

February 13 2012

paulinablanka
wyjątek potwierdzający regułę :)
paulinablanka
8225 78a1 500
Reposted fromnierobimi nierobimi
paulinablanka

Zresztą to normalne, że ludzie w Polsce nie reagują, widząc wypuszczane z okna sznury.  To, że ludzie w Polsce nie dzwonią na policję wtedy, gdy słyszą, jak ktoś woła pomocy, jest normalne w ten sam sposób. Albo gdy przejeżdżają obok rozbitego samochodu stojącego w plamie krwi, benzyny i drobin szkła, albo gdy przechodzą obok kogoś systematycznie i w skupieniu kopanego po głowie. Ludzie w Polsce dzwonią po policję wtedy, gdy ktoś mieszkający pod nimi włączy za głośno muzykę o dwudziestej trzeciej albo zatarasuje im wyjazd z parkingu.

Instytut - Żulczyk

Reposted bythosecookiesareminebombaspastelinadarlingtalulamusic-girlmalinowowanegacjaparenthesesarspoeticaleniriumpiosenkiomiloscieffystonemtoffifeesilence89namesarestupidnothingwrongmakemewannadieDreamingOutLoudpsychoranieobecnoscamydorapanna-bez-glowyinterpretujmniejakchceszmartexxxRecklessKidrollinsonowaaskmanrimaMrsDarknessfckitglamorchilagoodbyemylovermagdanestorjobipaciutekkajakkowalikroverintymnieheroine88molijkabreakawaylevinicbezprzyczynyMissySleepycelebrationmarch18noszfucksercotrzaskitirarirasophielauraKamaucieknijmipufafulbeltaneantonimdanceavecjohnnyszaaatanflyingalexamrskrogatypotworAllyxPaniKaraYvettkakasmiiweregesu
paulinablanka
5956 c855

February 12 2012

paulinablanka
3244 4f2e 500
Jork ♥
paulinablanka
W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.


Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.


Duszno było od malin, któreś, szepcąc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdyś wargami wygarniał z podanej ci dłoni
owoce, przepojone wonią twego ciała.


I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, które w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.


I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałeś me dłonie – oddałam w skupieniu
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła. 

B. Leśmian

February 11 2012

paulinablanka
5144 bab5
Reposted fromNieOdejdeStad NieOdejdeStad viaSukkie Sukkie
paulinablanka
5446 b4be
Reposted fromtove tove vianadelle nadelle
paulinablanka
Przed chwilą dzwonili z ZOO, powiedzieli że natychmiast masz wrócić do swojej klatki.

February 09 2012

paulinablanka
To tylko wsparcie, nigdy nie nazwę go zaufaniem.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl